- Ogarnij się Ann. - powiedziała Flora.
- Przepraszam, śnił mi się koszmar. Byłam w Azkabanie i...
- Cieszy mnie to opowiesz mi jutro, a teraz idź spać - powiedziała wkurzona i śpiąca.
Nie pisałam tu jeszcze o moich współlokatorkach. Flora i Hestia Carrow - bliźniaczki trochę wredne lecz mądre Flora kochała się w Blaisie, a Hestia w Draco ale każdy wie, że nie miała u niego szans. Mieszka też ze mną Sophie, z którą ostatnio w ogóle nie rozmawiam nie wiem co się stało po prostu nie wiem. Dobra Sophie ma też pewną tajemnicę i ja to wiem, ale co jest tą tajemnicą nikt nie wie, jest miła, mądra ale też zadziorna. Nienawidzi jak ktoś wydaje dziwne odgłosy i jak się chcę z nią sprzeczać to właśnie to robię. Chodziła kiedyś do Ravenclawu ale nie wiadomo jakim cudem jest w Slytherinie, oczywiście wiem też w kim się kocha, a chłopakiem, który według mnie ma zaszczyt być tym chłopakiem jest Matthew Collins. Matthew jest dość wysokim brunetem o brązowych oczach, lekko niedouczonym z transmutacji. A jak to się zaczęło, że Sophie zakochała się w nim?
Pewnego dnia Collins dostał Trolla z zamienienia talerza w kanarka za to Sophie dodała w tym jeszcze coś od siebie dla McGonagall (jak to lizus) i dostała wybitny i do tego 10 punktów dla Slytherinu i kazała douczać jej Matthewa. Oczywiście ona zakochała się w jego oczach, to urocze ale zarazem to dziwne wydawało mi się zawsze, że na nią nie działają oczy, a jednak.
Ann




