Dziś miałam okropny dzień. Dostałam od Slughorna -10 punktów bo
mój eliksir się wylał na włosy Rose Weasley - takiej dziewczyny z
Gryffindoru, i jej ognistorude włosy zamieniły się w zielone. Wszyscy
ślizgoni śmiali się z niej tylko nie ciemnowłosa Sophie. Bardzo mnie
to zastanowiło dlaczego nie śmiała się z gryfonki jak kiedyś mi
opowiedziała, że rzuciła na nią zaklęcie Wingerdium Leviosa i
ona wpadła w dyniowy budyń. Chyba ma złe wspomnienie,nie wiem, ale
wróćmy do mojego dnia. Jak miałam zjeść obiad sowa mojej mamy - Luke
przyniosła mi nową książkę, tak jestem molem książkowym ale co z tego.
A więc gdy miałam mi przynieść książkę właśnie nalewałam sobie zupę
dyniową i wpadła do zupy i mnie całą oblała. Nie mogłam znieść
tego pośmiewiska więc w pierwszą lepszą osobę rzuciłam zaklęcie Drętwota i
tą osobą był profesor Longbotton. Jak mi było wstyd i źle więc cały
czas cierpię . Za to dostałam szlaban na 1 miesiąc i - 100 punktów.
Slytherin przeze mnie nie miał nic, całkowite 0. Więc właśnie cały
dzień użalam się nad sobą.
Anne Lestrange
.

Faajne.
OdpowiedzUsuń