piątek, 28 grudnia 2012

Rozdział 1 - Drętwota

    Dziś miałam okropny dzień. Dostałam od Slughorna -10 punktów bo mój eliksir się wylał na włosy Rose Weasley - takiej dziewczyny z Gryffindoru, i jej ognistorude włosy zamieniły się w zielone. Wszyscy ślizgoni śmiali się  z niej tylko nie ciemnowłosa  Sophie. Bardzo mnie to zastanowiło dlaczego nie śmiała się z gryfonki jak kiedyś mi opowiedziała, że rzuciła na nią zaklęcie Wingerdium Leviosa i ona wpadła w dyniowy budyń. Chyba ma złe wspomnienie,nie wiem, ale wróćmy do mojego dnia. Jak miałam zjeść obiad sowa mojej mamy - Luke przyniosła mi nową książkę, tak jestem molem książkowym ale co z tego. A więc gdy miałam mi przynieść książkę właśnie nalewałam sobie zupę dyniową i wpadła do zupy i mnie całą oblała. Nie mogłam  znieść tego pośmiewiska więc w pierwszą lepszą osobę rzuciłam zaklęcie Drętwota  i  tą osobą był profesor Longbotton. Jak mi było wstyd i źle więc cały czas cierpię . Za to dostałam szlaban na 1 miesiąc i - 100 punktów. Slytherin przeze mnie nie miał  nic, całkowite 0. Więc właśnie cały dzień użalam się nad sobą.
                                                                                                                Anne Lestrange
.







1 komentarz: